2 letnie dziecko budzi się w nocy na mleko
Gorzej, jeżeli budzenie się dziecka w nocy staje się nawykowe. Wtedy cierpi cała rodzina, bo nikt nie jest w stanie się wyspać. I wtedy warto udać się do pediatry, by ten zdecydował o skierowaniu na dalsze, specjalistyczne leczenie. Maluszki najczęściej budzą się, ponieważ odczuwają głód. Wtedy wystarczy pierś lub butelka i
Różnią się przede wszystkim momentem, w jakim występują. Łączy je natomiast to, że jeśli nie zakłócają snu, są zupełnie niegroźne. 1. Mioklonie przysenne – dziecko wzdryga się podczas zasypiania, czyli jeszcze zanim na dobre zaśnie. Są to gwałtowne i krótkotrwałe skurcze mięśni, którym może towarzyszyć uczucie spadania.
nie jesteś sama,też tak mam,synek ma 11 miesięcy i zrobił sobie ze mnie smoczek w nocy budzi się co chwile i nic na niego nie działa,próbowałam już wszystkich metod.zaczełam dawać mleko z butelki miało pomóc na 100% i nic,dalej się budzi.córka też tak robiła do 1,5 roku.powodzenia
Wszystko dlatego, że mleko mamy , choć jest najlepsze, to szybciej jest przez dziecko trawione, więc szybciej po posiłku niemowlę zaczyna ponownie odczuwać głód. I budzi się na nocne karmienie. Starsze dziecko potrafi naraz zjeść więcej, a większa porcja mleka mamy syci na dłużej.
Odczekaj 5 minut i wróć do pokoju. Spróbuj uspokoić dziecko, ale nie podnoś go. Zostań w pokoju z maluszkiem przez 2-3 minuty. Za drugim razem, gdy dziecko zacznie płakać, odczekaj około 10 minut przed wejściem do pokoju, gdzie przebywa maluch. Jeszcze raz wejdź do pokoju i uspokój dziecko bez podnoszenia go z łóżka.
Hoe Moet Je Flirten Met Een Vrouw. O tym, że dzieci są bardzo różne, nie trzeba nikogo przekonywać. Niektóre już jako trzymiesięczne niemowlęta przesypiają całą noc. Rodzice innych wciąż na taki moment czekają… i nic. W końcu dochodzi do sytuacji, gdy dwulatek nadal budzi się w nocy na mleko. Gdzie leży nasz błąd? Dlaczego dziecko powinno przestać jeść w nocy i jak do tego doprowadzić?Wbrew pozorom, dwuletni smyk budzący się na małe „co nieco” wcale nie należy do rzadkości. Taki problem zdarza się w wielu domach i nie ma czego się wstydzić – trzeba działać!Dlaczego dziecko powinno przesypiać noc bez jedzenia?Jedzenie w środku nocy oznacza pobudkę. Każdy z nas doskonale wie, jak źle pobudki działają na nasze funkcjonowanie w dzień i dziecko nie jest tutaj wyjątkiem. Aby malec miał sporo energii, musi w nocy spać, a nie przekąski nie są dobre dla zdrowia – nawet, jeżeli chodzi tylko o mleko. W trakcie snu nasz żołądek „odpoczywa”. Nie powinien w tym czasie dostawać niczego do trawienia, ponieważ negatywnie wpływa to na cały które je w nocy, nie jest głodne rano – co zupełnie zrozumiałe. Tymczasem nie od dziś wiadomo, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Dostarcza energii i ważnych składników mineralnych, powinno być sycące i energetyczne. Mleko popijane w nocy nie spełnia tych męczą także rodziców! Nawet, jeśli twierdzą, że są już przyzwyczajeni, to czy naprawdę nie byłoby przyjemniej zasnąć o 23 i obudzić się dopiero o 6? Taka noc to dla nas więcej siły, a więcej siły oznacza więcej cierpliwości dla dziecko wciąż się budzi w nocy?Powodów nocnego budzenia się dwulatka może być kilka, jednak zwykle chodzi o najzwyczajniejsze w świecie przyzwyczajenie. Mówimy tu o dwóch aspektach:przyzwyczajenie do sposobu zasypianiaKażdy człowiek budzi się w nocy. Nie rejestrujemy tego, ponieważ te pobudki są bardzo krótkie – „ogarniamy” sytuację, widzimy, że wszystko jest ok i śpimy dalej. Dziecko także się budzi, ale! Jeżeli wieczorem zasypia z butelką w buzi, to aby ponownie zasnąć w nocy, znowu potrzebuje butelki. To prosty schemat, rytuał. Aby zlikwidować połączenie: „zasypianie – butelka”, musimy przestać pozwalać na zasypianie z do jedzeniaNawet, jeśli nasza pociecha nie zasypia z butelką, to i tak może budzić się w nocy na jedzenie. Jeżeli – przykładowo, dziecko od roku je o godzinie 3 i 5, to organizm o tych godzinach będzie wysyłał sygnał: „Hej, czas na jedzenie!”. My także przyzwyczajamy się do jedzenia o określonych porach – nasz żołądek wtedy intensywnie domaga się swojej robić żeby dziecko nie budziło się w nocy na jedzenie? Przede wszystkim musimy uwierzyć, że nasze dziecko może przestać jeść w nocy. Nie mówmy: „ale ja w to nie wierzę” – to naprawdę możliwe do zrobienia. Wszystkim będzie w tym układzie lepiej, musimy jednak uzbroić się w cierpliwość. Oto nasze metody i ważne wskazówki:coraz mniej mlekaW niektórych przypadkach metoda ta pomaga, w innych bywa nieskuteczna. Mianowicie, wszystko sprowadza się do zmniejszania porcji mleka. Pierwszego dnia dajemy dziecku całą butelkę, drugiego ¾, trzeciego połowę itd. Być może nasz smyk uzna, że „nie chce mu się” domagać większych porcji. Może być też jednak tak, że po prostu obudzi się i głośno da nam do zrozumienia, co na ten temat zamiast mlekaMetoda z wodą w roli głównej jest o wiele skuteczniejsza i działa na zdecydowaną większość dzieci. Mianowicie, stopniowo zmieniamy skład mleka. Najpierw dodajemy do butelki 1/3 wody, potem połowę, w końcu wlewamy już tylko kilka kropel mleka do butelki wody i ostatecznie podajemy malcowi samą wodę. Wkrótce dziecko przestaje się budzić, by popijać z tej metody polega na dostępności napoju i jednocześnie na „półprzytomnym” stanie malucha. Dziecko sięga po butelkę, popija, ale mleko – woda mu nie smakuje. Próbuje więc znowu i znowu, ale w końcu senność skuteczne jest to w przypadku maluchów, które piją wodę na co chcesz aby dziecko budziło się w nocy - pamiętaj!Pamiętaj, aby powstrzymywać swój odruch: „dam butlę”, kiedy tylko dziecko zaczyna się „kręcić”. Bardzo często wystarcza w tej sytuacji zwykłe poklepanie po pleckach i powtarzane szeptem: „ciiiii”.Bardzo ważne jest to, aby dziecko zjadło porządną kolację. Niech jest to coś treściwego – nie jogurt, ale np. musisz odzwyczaić malucha od zasypiania z butelką, unikaj metody, w której smyk musi się wypłakać, by w końcu zasnąć z wyczerpania. To okrutne. Bądź przy dziecku, mów do niego, czytaj, głaszcz, ale nie dawaj butelki. Na początku będzie to trudne, ale z czasem zobaczycie cudowne rezultaty.
W czasie upału dziecko nie może zasnąć lub budzi się w nocy? Wysoka temperatura doskwiera wszystkim, jednak dla niemowląt i małych dzieci może być nie tylko niekomfortowa, ale i groźna. Maluchy mają niedojrzały układ termoregulacji, co sprawia, że ich ciało szybciej się nagrzewa, a także trudniej odprowadza ciepło. Przegrzanie może doprowadzić do odwodnienia, a nawet udaru cieplnego. Jak uchronić dziecko przed tak groźnymi skutkami upałów? Zobacz, jak możesz pomóc dziecku w chłodzeniu organizmu oraz co robić, aby przetrwało gorące noce bez pobudek i treściDlaczego gorące noce mogą być niebezpieczne dla dziecka?Jaka temperatura do snu będzie najlepsza dla dziecka?Jak chronić niemowlę przed upałem w nocy? Wypróbuj 5 wskazówek Dlaczego gorące noce mogą być niebezpieczne dla dziecka?Gorące dni i noce doskwierają nie tylko dorosłym, ale również maluchom, a szczególnie noworodkom i niemowlętom. Nie mają one jeszcze w pełni wykształconego systemu termoregulacji, odpowiadającego za utrzymywanie stałej temperatury ciała niezależnie od temperatury otoczenia. Dziecko posiada również mniej gruczołów potowych, co sprawia, że przy bardzo wysokiej temperaturze jego organizm nie jest w stanie wytworzyć wystarczającej ilości potu, aby obniżyć temperaturę ciała. Dlatego niemowlęta łatwo ulegają przegrzaniu, które może grozić odwodnieniem, a nawet udarem skutek przegrzania (hipertermii), któremu sprzyja odwodnienie, czyli zbyt niska podaż płynów, dochodzi do udaru cieplnego. Objawia się on podwyższeniem temperatury ciała (nawet do 42 st. C) oraz zatrzymaniem wydalania moczu i wydzielania potu. Dziecko może mieć dreszcze, wymioty i przyspieszony oddech, jest niespokojne, apatyczne i płaczliwe, ale płacze bez łez. U maluchów następuje również zapadnięcie oczu i ciemiączka, a także może dojśćdo utraty przytomności, a w konsekwencji nawet śmierci. Aby nie dopuścić do takiej sytuacji w czasie upałów, należy pilnować, aby dziecko dużo piło oraz nie przegrzewać go. Powinniśmy ponadto utrzymywać odpowiednią temperaturę otoczenia. Dla zdrowia malca lepsze jest bowiem wychłodzenie niż temperatura do snu będzie najlepsza dla dziecka?Optymalna temperatura do snu, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci, wynosi 18-22 st. C. Jednak w czasie upałów, jakie w ostatnim czasie panują w naszym kraju, trudno jest utrzymać taką temperaturę w pomieszczeniu. Przy ponad 30 st. C w ciągu dnia nasze mieszkania nagrzewają się często do tej samej temperatury. Natomiast podczas tropikalnych oraz krótkich letnich nocy, gdy temperatura często przekracza 20 st. C, nawet śpiąc przy otwartym oknie nie mamy możliwości, aby wychłodzić mieszkanie. Chyba, że posiadamy klimatyzację. Wypróbuj kilka wskazówek na zdrowy sen dziecka w czasie upalnych chronić niemowlę przed upałem w nocy? Wypróbuj 5 wskazówekchłodząca kąpiel przed snem – wieczorem najlepiej jest zrobić maluchowi kąpiel w chłodnej, ale nie za zimnej wodzie. Aby schłodzić dziecko, wystarczy, żeby woda miała o 2 st. C mniej niż temperatura ciała dziecka, czyli ok. 34 st. C. odpowiedni strój – do snu malca najlepiej jest ubrać w samo body z krótkim lub długim rękawem lub w rampersa (pajacyk z krótkim rękawem i krótkimi nogawkami). Zwróć uwagę, żeby ubranko było wykonane z naturalnych i przewiewnych materiałów, takich jak bawełna czy len, które zapewnią odpowiednią cyrkulację powietrza, z przykryciem czy bez? – zamiast ciepłej kołderki czy kocyka do przykrycia wykorzystaj tetrową lub bambusową pieluszkę. Możesz też kupić cienki i lekki muślinowy otulacz, ale gdy temperatura w pomieszczeniu przekracza 22 st. C, najlepiej będzie niczym nie przykrywać dziecka. Malec i tak będzie miał na sobie pieluchę i body, więc nie powinien zmarznąć, chłodzenie pomieszczenia – po zachodzie słońca, gdy temperatura na zewnątrz spadnie, dobrze jest wywietrzyć pokój dziecka przed snem, robiąc w nim przeciąg (oczywiście, gdy malucha w nim nie ma). W czasie upalnych nocy możesz również zostawić otwarte okno, ale wtedy łóżeczko dziecka nie powinno znajdować się bezpośrednio przy nim, tylko w odleglejszym punkcie pomieszczenia. W pokoju możesz również zostawić włączony wentylator. Skieruj strumień powietrza na ścianę, aby nie wiał on bezpośrednio w stronę dziecka. W ten sposób będzie on równomiernie schładzał powietrze w całym pokoju, woda do picia – przez cały dzień pilnuj, aby maluch dużo pił, co pozwoli zapobiec odwodnieniu. Dzieciom do 6. miesiąca życia, karmionym piersią, wystarczy pokarm mamy, który odpowiednio nawadnia. Pamiętaj tylko, aby karmić malca częściej niż zwykle oraz sama dużo pij. Starszemu niemowlakowi postaw na nocnej szafce butelkę z wodą i dawaj mu pić, gdy malec przebudzi się w nocy. Jeśli zastanawiasz się, czy dziecku nie jest za gorąco, dotknij jego karku. Powinien być ciepły, ale suchy. Jeśli jest gorący i spocony to znaczy, że malcowi jest zbyt ciepło. Odkryj go lub podkręć wentylator. 10 prostych sposobów, które ułatwią zasypianie i spokojny se... Dodaj firmę Autopromocja Uzupełnij domową apteczkęMateriały promocyjne partnera
Mój synek ma 19 miesięcy i ciągle budzi się w nocy 5-6 razy i tak co noc w dzień drzemie 2 godz. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem psoci, rozrabia - może za bardzo się męczy? Co zrobić, żeby dziecko spało cała noc? Czy to normalne u dzieci w tym wieku? Agato! Dzieci kilkunastomiesięczne powinny przesypiać noc. Ale każdy z nas ma inny rytm biologiczny i inną głębokość snu. Jeśli synek kilkakrotnie budzi się w nocy, musisz zaobserwować, czy to pełne rozbudzenie, czy tylko chwilowe wybicie z najgłębszego snu. Nie piszesz, czy budzi się z krzykiem, czy siada i zaczyna gaworzyć, czy też budzi się i bawi się w ciszy. To jest ogromna różnica. Jeśli synek po przebudzeniu wzywa Cię zastanów się, co go uspokaja. Jest mnóstwo powodów, dla których dzieci się budzą. Może w mieszkaniu jest dla dziecka za ciepło albo za duszno, może jest głodne lub spragnione, bo organizm nie przyzwyczaił się jeszcze do tak długich przerw w posiłkach; może ma wzdęcia i trzeba wspomóc trawienie herbatką z koperku; może dziecko ma tzw. „lekki sen” i gdy się przebudza, boi się ciemności; a może odwrotnie: zostawiasz na noc lampkę i ona rozbudza je całkowicie itd., itd. Spróbuj poobserwować i coś zmienić. Czasem zmiana kołderki na koc albo przestawienie łóżeczka pomaga. Oprócz tego rób wszystko, by żywe dziecko wyciszyć przed snem. Trzymaj się stałego rytuału przed położeniem synka spać. Trening w samodzielnym zasypianiu to podstawa. Cisza i dopływ świeżego powietrza są elementarnym warunkiem spokojnego snu. Możesz się także poradzić pediatry. Bywa, że delikatny system nerwowy dziecka kumuluje napięcia i emocje z dnia, po czym rozładowuje je zbyt silnie w nocy. Wówczas zaleca się podawanie przed wieczorem uspokajającej melisy. Życzę powodzenia. B. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Barbara Śreniowska-Szafran
Spokojny, długi sen dziecka to najpiękniejszy widok dla każdego rodzica. Kiedy maluch często się wybudza, wielu z nich zaczyna się martwić — to zrozumiałe. Gdy dodatkowo dziecko zaczyna płakać, wyraźnie się czegoś boi – zastanawiamy się, co może być przyczyną tego problemu. Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Koszmary czy lęki? Na początek warto odróżnić lęki nocne od koszmarów. Oba te problemy dosyć często występują u dzieci, jednak nie są tożsame. Koszmary nocne to inaczej po prostu złe sny. Dziecko, które ich doświadcza, budzi się z płaczem, jest przestraszone, czasem spanikowane, ale – co istotne – świadome tego, że się obudziło. Potrafi opowiedzieć o tym, co mu się przyśniło (chociaż często robi to chaotycznie), sen jest bardzo wyraźny, ma też często konkretnego „bohatera”. Szuka oparcia w rodzicu, chce być przytulone, schowane, rodzic staje się w tym momencie „oazą bezpieczeństwa”. Niemiłych, bardzo intensywnych snów doświadcza wiele dzieci – na przykład 4‑letnia Beatka. – Trudno powiedzieć, kiedy nasza córka zaczęła miewać koszmary – wspomina Maria, mama dziewczynki. – Nie zdarzają się one zbyt często i miewają różne nasilenia. W przypadku tych „poważniejszych” koszmarów Beatka głośno płacze w swoim pokoju, ale nie przyjdzie do nas do sypialni – podejrzewamy, że się boi przejść ten kawałek korytarza. Czasem, kiedy wchodzimy, jest zupełnie zdezorientowana, uważa, że potwór wciąż jest w pokoju. Zanim ją uspokoję, trwa to dłuższą chwilę. Gdy sen jest mniej przerażający, mała budzi się i przybiega do nas. Widać, że się boi, ale nie płacze, tylko jest wyraźnie poruszona. Inaczej jest w przypadku lęków, o czym przekonała się Magda, mama 5‑letniego Marcina. – Kiedy nasz syn miał około 3 – 4 lat, zaczęły się u niego lęki nocne. Z początku myśleliśmy, że to koszmary, ale specjalista wyprowadził nas z błędu. Marcinek zachowywał się w nocy tak, że czasem i ja prawie z nim płakałam. Krzyczał, płakał, ale kompletnie nie można było do niego dotrzeć. Odrzucał nas, odpychał. Miałam wrażenie, że jeszcze śpi, chociaż co chwilę otwierał oczka. Widać było, że on nie chce przytulenia i uspokojenia, że nas nie rozpoznaje. Bywało, że takie trudne dla nas wszystkich sytuacje trwały i ponad 20 minut, w końcu wyczerpany syn zasypiał. W przypadku wystąpienia lęków nocnych dziecko nie wybudza się do końca – to jest właśnie powód odpychania rodziców, niechęci do przytulenia. Warto podkreślić, że – w przeciwieństwie do koszmaru nocnego – po nocy pełnej lęku, dziecko zwykle nic nie pamięta, nie jest w stanie powiedzieć, co go tak wystraszyło. Obraz ten jest bardzo rozmazany i trudny do przywołania. Przyczyny trudnych nocy Niemożliwe jest ustalenie jasnych, konkretnych przyczyn występowania lęków i koszmarów – są one mieszanką naturalnej pracy mózgu (i jego dojrzewania) oraz przeróżnych doświadczeń z codziennego życia czy nawet – nieprawidłowych nawyków związanych z zasypianiem. Wiadomo jednak, co może zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia trudnych nocy: Doświadczanie silnych wrażeń – czyli pójście do przedszkola, pojawienie się opiekunki, wyjazd czy przeprowadzka. Zbyt duże zmęczenie malucha. Warto tutaj obalić pewien mit. Dziecko, które zaśnie o godzinie 23, nie będzie spało „kamiennym snem” z powodu wyczerpania – jak sądzi wielu rodziców. Wręcz przeciwnie maluch, który śpi za mało i zasypia „gdziekolwiek” (np. na dywanie przed telewizorem, w efekcie będzie spał dużo gorzej, niż gdyby spał już od 20-tej i zasnął, jak zwykle, w swoim łóżeczku. Brak uporządkowanego rytmu dnia, czyli rytuałów. Wiele badań dowiodło, że dzieci zasypiające regularnie, o tych samych porach, po wykonaniu tych samych czynności (najpierw kolacja, potem kąpiel i czytanie bajki) śpią spokojniej. Dostęp do mocno pobudzających wyobraźnię treści – na przykład przeładowanych agresją filmów. Jeśli malec ogląda film akcji z rodzicami, może być oczywiście zafascynowane i w trakcie seansu w ogóle się nie bać – ale może to też odbić się na jego nocnym wypoczynku. Jak poradzić sobie z koszmarami i lękami? Należy podkreślić, że większość lęków i koszmarów przemija wraz z wiekiem i nie stanowią żadnego zagrożenia dla rozwoju dziecka. Niemniej, warto wiedzieć, jak radzić sobie z tymi problemami i jak zmniejszyć ryzyko ich wystąpienia. Ustal maluchowi rytm dnia i nie dopuszczaj, by chodził spać o bardzo późnej godzinie (jeśli trzeba, staraj się nie dopuścić do drzemania dziecka w ciągu dnia). Postaraj się tak zorganizować wieczór, by był on wprowadzeniem do spokojnego zaśnięcia. Zjedzcie wspólną, lekką kolację, opowiedz maluchowi bajkę (będzie działała bardziej uspokajająco niż ta, którą samo obejrzy w telewizji). Zostaw na noc włączoną lampkę – taką, która daje bardzo delikatne światło. Dziecko, które budzi się po koszmarze, może jeszcze „widzieć” potwory w pokoju – dzięki światłu szybciej powróci do równowagi. Kiedy malec ma atak lęku, nie staraj się go wybudzić. Delikatnie go głaszcz, mów szeptem, nigdy nie podnoś głosu. Po każdym koszmarze dziecka podkreśl, że jest to tylko zły sen, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dla dodania odwagi dziecku możesz sięgnąć po którąś z książeczek edukacyjnych albo sama opowiedzieć mu bajkę o misiu/chłopczyku, który co noc budził się przez straszne sny. Uwaga! Jeśli malec często doświadcza lęków nocnych, warto spisać sobie ich godziny i zwrócić się z problemem do psychologa dziecięcego. W uzasadnionych przypadkach może on skierować was do psychiatry, który przepisze leki na unormowanie snu nocnego.
Dziś kontynuujemy temat snu. Tym razem czas na wywiad z Magdaleną Nowacką – certyfikowaną konsultantką ds. snu dziecka z międzynarodowym dyplomem Institute of Sensitive Sleep Consulting. Zapytałam Magdalenę o przyczynę pobudek dzieci, znaczenie drzemek w ciągu dnia. Jest też wiele pytań czytelniczek, które razem ze mną stworzyły pytania, na które teraz odpowie nam specjalistka. Zapraszam Cię do czytania i zadawania pytań w komentarzu, jeśli takie się pojawią 🙂 Dlaczego moje roczne dziecko budzi się w nocy milion razy? Takie pytanie zadaje sobie sporo rodziców. Zacznijmy więc od niego. Powiedz mi proszę, jakie są przyczyny pobudek dzieci? Tak, to jest bardzo częsty problem, z którym się spotykam, szczególnie w grupie dzieci 6-24 miesięcy. Niestety nie ma prostej odpowiedzi dlaczego tak się dzieje. Ja lubię porównywać sen do tortu. Przepis na dobry, zdrowy sen jest jak przepis na dobry tort. Potrzebujemy dodać wszystkie składniki, żeby otrzymać dobry wypiek. Ważna jest nie tylko ilość, ale też jakość składników, a także czas i sposób ich podania. Niektóre dodajemy powoli, stopniowo, inne można wdrożyć od razu w całości. Częste pobudki w tej grupie wiekowej świadczą o tym, że czegoś zabrakło w naszym przepisie na zdrowy sen. Bardzo często jest to szeroko rozumiana higiena snu dziecka: nieodpowiednia długość i ilość drzemek, brak rytuałów przedsennych. Drugim ważnym powodem jest brak umiejętności łączenia cykli snu – sen bowiem nie jest strukturą jednorodną, składa się z cykli i faz snu. Pomiędzy tymi cyklami następują naturalne wybudzenie – to jest fizjologiczne i wszyscy tak mamy. My, dorośli nie pamiętamy jednak tych przebudzeń, ponieważ po każdym wybudzeniu, od razu, automatycznie ponownie zapadamy w sen. I tak do rana. Dzieci natomiast, szczególnie takie, które potrzebują pomocy w zasypianiu po przebudzeniu się, ponownie tej pomocy potrzebują. Wprowadzamy rytuały snu, wyciszamy dziecko przed snem. Wydaje nam się, że wszystkie warunki dobrego snu są spełnione. A dziecko i tak się budzi. No właśnie – czy w ogóle jest to możliwe? Czy może jednak tylko nam się wydaje, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy? Bardzo często jest tak, że właśnie nam się wydaje, że zrobiliśmy wszystko. Czasem wręcz okazuje się że zrobiliśmy nawet za dużo. Teraz rynek jest przesycony wszelkiego rodzaju gadżetami i ulepszaczami snu, które teoretycznie mają maluszkowi pomagać, często jednak nie tylko nie pomagają, ale nawet szkodzą. A niektóre są wręcz niebezpieczne. Podczas konsultacji wiele razy zaczynaliśmy pracę nad snem od usunięcia wszystkich bajerów, typu automatyczne bujaczki, karuzele, zabawki czy projektory. Wiele z tych urządzeń, w krótkiej perspektywie pomagają maluszkom się wyciszyć, ale w dłuższej perspektywie tworzą problem i zaburzają prawidłowy cykl snu dziecka. Dodatkowo mówi się że “dobry sen zaczyna się o poranku”. Chodzi o to, że cały nasz dzień, od samego rana wpływa na to, jakiej jakości sen będziemy mieć tego dnia. Jeśli dziecko wstaje zbyt wcześnie i ma niewystarczającą ilość snu w ciągu dnia, (lub też ma go za dużo – ale to zdarza się rzadziej) to wieczorny sen będzie dla maluszka stanowił duże wyzwanie. Wiele rodziców myli senność ze zmęczeniem, a to, wbrew obiegowej opinii, nie jest to samo. Na pewno niejeden rodzic mógł tego doświadczyć kiedy szedł spać tak bardzo zmęczony że myślał że zaśnie gdy tylko położy głowę na poduszcze. Jednak po położeniu się spać okazało się, że nie może zasnąć. Senność odpuściła a zmęczenie pozostało. W przypadku dzieci w naszej kulturze – Europejskiej – bardzo często mamy do czynienia z przestymulowaniem i przemęczeniem dzieci, które mają problemy z wyciszeniem się i zaśnięciem. Ale to jest tylko jeden z powodów, który może przyczyniać się do problemów z zasypianiem. Kolejnym może być źle dobrany rytuał czy negatywne nawyki związane z zasypianiem malucha. Oczywiście nie możemy też pominąć kwestii zdrowotnych, które co prawda, nie są częstą przyczyną problemów ze snem u dzieci, ale zawsze warto je najpierw wykluczyć, zanim zaczniemy działać nad poprawą snu malucha. Jest wieczór. Po całym dniu chciałybyśmy odpocząć. Usypiamy dziecko, zasypia, a następnie zaczyna budzić się co pół godziny. Czasem chodzi o mleko, czasem o przytulenie, czasem nie wiadomo..Czy takie szybkie pobudki od razu po zaśnięciu mogą być niepokojące? Takie szybkie pobudki są związane z tym, o czym mówiłam na początku. Dziecko nie potrafi łączyć cykli snu. Jeśli pobudka jest po 30-40 min może okazać się również, że maluszek nie tylko ma problemy z połączeniem cykli snu, ale również z przejściem między fazami snu. Najczęstszą przyczyną takich problemów jest nieprawidłowy plan dnia i przemęczenie dziecka. Co zrobić, by dziecko zaczęło spać całą noc? 😀 Nie mówię tu o niemowlakach, ale powiedzmy dzieciach powyżej 2 roku życia. Wykąpane, najedzone. Mające swoje rytuały, a nadal się budzą. Czy może być to sygnał zaburzeń integracji sensorycznej, problemów z napięciem mięśniowym. A może jest to fizjologiczne i jako rodzice za dużo od dzieci wymagamy? Zawsze warto udać się do specjalisty czy do lekarza pierwszego kontaktu jeśli niepokoi nas coś związanego ze zdrowiem maluszka. Problemy z napięciem mięśniowym czy integracją sensoryczną mogą być bezpośrednią lub pośrednią przyczyną problemów ze snem. Jeśli jednak tylko problemy ze snem są objawem budzącym niepokój u rodziców, to najpierw trzeba przyjrzeć się higienie snu dziecka. Bo najprawdopodobniej, brakuje nam któregoś ze składników przepisu na dobry sen. Odrębną kwestią jest też to co mamy na myśli mówiąc, że dziecko “przesypia noce”. Bo jeśli chcielibyśmy jakoś “zaprogramować” malucha i liczmy na to, że jeśli zrobimy ABC, a potem xyz, to dziecko już nigdy nam się nie przebudzi w nocy, a my będziemy się wysypiać jak kiedyś – to niestety możemy się mocno rozczarować. Czasem praca konsultanta snu polega na pracy z oczekiwaniami rodziców i konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością. Są bowiem takie dzieci, które od pierwszych dni, w każdych warunkach, niezależnie od wszystkiego, zasypiają i śpią spokojnie. Są jednak takie, które nawet po uregulowaniu czynników środowiskowo-behawioralnych, nadal potrzebują rodziców w ciągu nocy. Jednak w przypadku tych drugich, po pracy nad snem dziecka, zmiana jaką zauważają rodzice jest ogromna. Z 8-10 pobudek w ciągu nocy jesteśmy w stanie zejść do 1-2, a w dłuższej perspektywie do 0. Co nie oznacza, że już nigdy dziecko nie obudzi rodzica w ciągu nocy. Bo dzieci to są ludzie, nie roboty i każdemu mogą zdarzyć się gorsze dni. Dziecko może gorzej się czuć, może go coś boleć, może mieć koszmary czy lęki nocne. Jednak rzadko zdarzają się rodzice, którzy mają takie wygórowane oczekiwania. Większość rodziców wie, że sen w pierwszych latach życia dziecka bywa trudny, a problemy z nim związane są naturalne. Jednak to, że jest to naturalne i fizjologicznie nie znaczy, że nie możemy nad tym pracować. To, że dziecko nie potrafi na początku jeździć na rowerze również jest naturalne, jednak nikomu nie przychodzi do głowy, by nie kupować dziecku rowerka, ponieważ nie umie jeszcze jeździć. Absurd, prawda? 🙂 Wszyscy wiemy, że dziecko żeby potrafiło jeździć, musi się tego nauczyć. Musimy mu zapewnić odpowiednie warunki, pokazać jak to się robi oraz dać wsparcie, które pomoże mu przejść przez trudny okres nauki. Sposoby na usypianie – nie da się ukryć, że ogromna część rodziców usypia dzieci na rękach, w chuście, nosidle. A później pojawia się kłopot z odłożeniem do łóżeczka. Czy jest jakiś sposób, by jednak ułatwić sobie usypianie a jednocześnie móc opuścić dziecko na czas drzemki? Wszystko zależy od tego, o dziecku w jakim wieku mówimy. Inne sposoby są korzystne dla maluszków dwumiesięcznych, inne dla sześciomiesięcznych, a inne dla dwulatków. Dziecko szczególnie w pierwszym roku życia, rozwija się niezwykle szybko i jego potrzeby i możliwości zmieniają się praktycznie z dnia na dzień. Sen nie jest tutaj wyjątkiem. By móc podać konkretne rozwiązanie, musielibyśmy przeanalizować konkretną sytuację, postawić diagnozę i wtedy stworzyć plan działania i ewentualnej terapii snu. Jednak taką uniwersalną i pierwszą radą, jaką mogę się tutaj podzielić to, żeby sprawnie wyciszyć i wspierać malucha w zasypianiu, potrzebujemy położyć go spać o odpowiedniej porze. Kiedy zmęczenie spotyka się z sennością. Wiele dzieci, szczególnie w tych najmłodszych grupach wiekowych, daje sygnały zmęczenia w momencie kiedy są już przemęczone. Dlatego przy problemach ze snem, często rekomenduję nie tylko zwracanie uwagi na sygnały zmęczenia malucha, ale również na jego czasy czuwania. Od kiedy i jak uczyć dziecko spania w swoim łóżeczku? A może tego nie robić? Wszystko zależy od tego, co sprawdza się w danej rodzinie. Jeśli u Was sprawdza się dzielenie łóżka z dzieckiem i robicie to w BEZPIECZNY SPOSÓB, to taki model spania, można kontynuować nawet przez lata. Ważne jednak, żeby każda z zainteresowanych stron się na to zgadzała, również tata, który często w takim układzie ląduje w salonie na sofie. W dbamy o sen całej rodziny, bo wyspani i wypoczęci rodzice, mają więcej sił i cierpliwości do budowania zdrowej, pełnej miłości relacji z dzieckiem. Natomiast jeśli wiemy, że spanie z dzieckiem, nie jest dla nas, to od pierwszych dni możemy odkładać maluszka do łóżeczka. Takie łóżeczko ze szczebelkami jest najbezpieczniejszym i najodpowiedniejszym miejscem do snu dziecka. W pierwszych miesiącach życia, warto ustawić łóżeczko przy łóżku rodziców, by mogli kontrolować czy nic złego nie dzieje się maluchem oraz by ułatwić sobie nocną obsługę malucha. Później, stopniowo, łóżeczko to możemy odsuwać od łóżka, by potem przenieść maluszka do swojego pokoju. Karmienie piersią na żądanie, a nauka samodzielnego zasypiania. Jest wiele mitów na temat karmienia piersią. Powiedz mi proszę, czy faktycznie sposób karmienia może mieć wpływ na przesypianie nocy? Dodatkowo zasypianie przy karmieniu jest prostym i myślę, dość intuicyjnym sposobem na zasypianie dziecka. Czy wpływa to w jakiś sposób na problemy ze snem? Sposób karmienia wpływa tylko pośrednio na sen dziecka. Prawdziwym, bezpośrednim czynnikiem, który wpływa na sen jest, nie sposób karmienia, lecz sposób zasypiania. Jeśli dziecko wieczorem, do zaśnięcia potrzebuje pobudzać swój odruch ssania, czy to w trakcie karmienia piersią czy za pomocą smoczka, to później, w trakcie naturalnych, fizjologicznych wybudzeń, również prawdopodobnie będzie potrzebowało tego samego do zaśnięcia. Od tej reguły są jednak wyjątki, bo tak jak mówiłam, są takie dzieci, które śpią w każdych warunkach i rodzice muszą się dużo natrudzić, żeby sen ten im popsuć. Jednak myślę, że takie dzieci stanowią mniejszość, a na pewno do mnie, takie nie trafiają. Drzemki – jak rozpoznać, że dziecko już jej nie potrzebuje? Przede wszystkim, nie należy mylić buntu drzemkowego, w wieku dwóch lat z tym, że dziecko tej drzemki już nie potrzebuje. Dzieci, do prawidłowego rozwoju, potrzebują mieć drzemkę w ciągu dnia dnia, minimum do 2,5 roku życia, a najlepiej do 3 roku życia. Oczywiście mówimy o wieku minimalnym, bo nie ma wieku maksymalnego. W naszej kulturze zazwyczaj mamy problem taki, że zbyt szybko z drzemki tej rezygnujemy, ale np. na dalekim wschodzie, naturalne jest to, że nawet 5-cio letnie dzieci mają drzemki. Jeśli nasz szkrab w wieku ok. 3 lat, w dni w których nie ma drzemki, wieczorem nadal dobrze funkcjonuje i nie wykazuje sygnałów przemęczenia i przebodźcowania, prawdopodobnie zbliżamy sie do okresu kiedy pomału, będziemy z drzemki tej rezygnować. Warto jednak, jeszcze przez kilka lat, zachować sobie nawyk wypoczynku i wyciszających, relaksujących zabaw, w godzinie w jakiej zwykle dziecko miało drzemkę. Jest to często stosowana praktyka, którą możemy zaobserwować w przedszkolach. Gdzie szukać pomocy, gdy wydaje nam się, że sami sobie nie poradzimy? W pierwszej kolejności wszystkich rodziców zainteresowanych zdrowym rozwojem swoich maluchów, zapraszam do zapisania się na mój Wyspany Mailing. Jest to bezpłatny kurs mailowy dotyczący snu dziecka, który można znaleźć pod tym linkiem: tam wiedza, na pewno przyda się każdemu rodzicowi. A jeśli uznacie, że chcielibyście skorzystać z mojej pomocy, co kilka miesięcy, będzie można dołączyć do mojego autorskiego Programu Poprawy Snu. Jest to kompleksowy program, który prowadzi rodziców krok po kroku przez cały proces poprawy snu. Składa się kursów wideo, materiałów dodatkowych, sesji Q&A na żywo oraz wzajemnego wsparcia grupy kursantów. W związku z moją obecnością na żywo, w całym procesie zmiany, nabór do programu otwierany jest cyklicznie, co kilka miesięcy, a wszyscy rodzice zapisani na Wyspany Mailing, dowiedzą się o otwarciu naboru jako pierwsi. Magdalena Nowacka – Specjalista ds snu dziecka. Certyfikowana Konsultantka ds Snu Dziecka z międzynarodowym dyplomem Institute of Sensitive Sleep Consulting, oraz Certyfikowana Edukatorka Pozytywnej Dyscypliny dla rodziców. Jej misją jest niesienie pomocy niewyspanym rodzicom niewyspanych dzieci. Tak by pod koniec wspólnej podróży wszyscy byli wypoczęci i wyspani: wyspane dzieci, wyspane mamy, wyspane całe rodziny.
2 letnie dziecko budzi się w nocy na mleko